Start / Blog / Graphiteleader Corto EX 642L-HS - idealna okoniówka?

Graphiteleader Corto EX 642L-HS - idealna okoniówka?

...

Graphiteleader Corto EX 642L-HS - idealna okoniówka?

Paweł Popławski | 2016-05-03 11:54:55 | Testy sprzętu

Graphiteleader Corto EX 642L-HS
Wędkarski przełom zimy i wiosny tego roku spędziłem z jednym kijem w ręku. Podzielę się spostrzeżeniami co do niego…
Graphiteleader Corto EX 642L-HS – dane techniczne Doskonała pod względem jakości i ceny seria Corto EX składa się z bardzo popularnych w Japonii wędek do połowu najmniejszymi sztucznymi przynętami. Wykonane z Graphite Cloth blanki są bardzo lekkie i szybkie czyniąc z Corto EX doskonałe okoniówki. Zarówno modele z pełną jak i wklejaną szczytówką posiadają zapas mocy pozwalający na równą walkę z nieoczekiwanym przyłowem. Zgodnie z japońskimi standardami uzbrojone w zależności od modelu w przelotki FUJI K lub K-R z wkładami SiC. Mocowanie kołowrotka to praktyczny i wygodny FUJI VSS. Łączenie sekcji, które Graphiteleader opanował do perfekcji sprawia że ugięcie blanku jest równomierne, pozbawione przesztywnień. Wykończone trwałą i łatwą do czyszczenia najwyższej jakości japońską pianką EVA.
Index: GOCXS-642L-HS Nazwa: CORTO EX 642L-HS Długość: 193cm, waga: 78g, akcja: EX-Fast, ciężar wyrzutu: 0,4-5g, zalecana linka: 1-6lb

1

1
Opis i parametry robią wrażenie. A jak przedstawia się rzeczywistość? Jeszcze rok temu nawet do głowy by mi nie przyszło, że ja, zaprzysięgły wyznawca długich wędek, będę łowił jakiekolwiek ryby kijem, który nawet dwóch metrów nie przekroczył. Jednak zeszłoroczne doświadczenia z dwu i pół metrowym Graphitelederem Calzante EX 832L-T kazały mi inaczej spojrzeć na walory użytkowe krótszych wędek, szczególnie tych zbudowanych z komponentów wysokiej klasy. Konsekwencją tegoż nowego spojrzenia jest właśnie opisywany okoniowy Graphiteleder Corto EX 642L-HS. Pierwsze moje wrażenie po wzięciu kija do ręki to zachwyt i… konsternacja. Zachwyciła mnie lekkość kija, natomiast w konsternację wprawiła mnie akcja po pierwszym machnięciu na sucho. Owszem, sądząc po opisie akcji EX-Fast nie spodziewałem się krowiego ogona, ale po kiju o opisywanym ciężarze wyrzutu 0,4 do 5 gram oczekiwałem delikatności, wiotkiego drgania cieniutkiej szczytówki itd. A to co miałem w ręku to normalnie szpada!

2

2
Oczekiwania wobec wiosennego lekkiego kija miałem bardzo sprecyzowane: połów okonia standardowo z główką oraz na troka bocznego na otwartych, łatwo dostępnych wodach typu kanał jak również łowienie białorybu w ciurkach na microjigi. I właśnie zastosowanie tych malutkich, lekkich owadopodobnych przynęt wydało mi się od razu nieco wątpliwe w kontekście tej „szpady”. Czy moje przeczucia były słuszne i zasadne? Czas pokazał. Ale o tym oczywiście w dalszej części…
Czas nad wodę. Do kija, zależnie od potrzeb, dokręcane były kołowrotek wielkości 1000 i 2500 i wadze 215-260 gram… Zasadniczo muszę uznać, że waga kołowrotka nie ma żadnego znaczenia dla wyważenia kija, nic nie leci na pysk, cały dzionek nad wodą nie powoduje zmęczenia ręku czy kręgosłupa… Linki jakie stosowałem to: - plecionka Varivas Ajjing Master 0.2 – oczywiście do łowienia z opadu, głównie na gumy, do której dowiązywałem metrowy kawałek Shock Leadera 3 lb, - Fluorocarbon Varivas Mebaru Gate 2,5 lb, głównie jako linka główna przy bocznym troku, - żyłka Varivas Area Master Limited 0,117 mm, którą stosowałem głównie do microjigów, jako przypon w troku oraz… gdy temperatura powietrza była kilka stopni poniżej zera i plecionka nie dawała rady, zamarzała.

3

3

4

4
Połów okoni. Najprzyjemniejsze zastosowanie Corto to zestawienie z plecionką – bez dwóch zdań. Najlepsze czucie przynęty, czucie jakości dna, świetny przekaz brania ryby. Przy czym zestawienie kija z plecionką sprawiło mi sporą niespodziankę. Ja generalnie gdzie tylko mogę stosuję żyłkę, głównie z tego względu, że lubię spokojny hol ryby, a nie szaleńcze, agresywne odczucia przekazywane przez plecionkę. Więc ze względu na akcję wędki oczekiwałem mocnych kopnięć okoni, do tego z szarpanym holem. Nic z tych rzeczy. Najczęściej było tak: pstryk widoczny na kiju i odczuwalny w ręku, zacięcie i spokojny hol bez szaleństw. Często też po prostu opór narastał na wędce i płynnie rozpoczynał się hol. Prawie jakbym na żyłkę łowił. I jest to odczucie powtarzalne, doświadczenie z wielu wyjść nad wodę. Po braniu typu pstryk praktycznie strat okoni podczas holu nie zanotowałem, nieco gorzej było gdy ryba siadała spokojnie. Warto w tym miejscu oczywiście dodać, że dzięki niedużej długości i szybkiej akcji – moderowanie pracy dowolnej przynęty jest perfekcyjne! Wszelkiego rodzaju jaskółkom czy innym przynętom z ograniczoną pracą własną bardzo łatwo nadać pracę, dokładnie taką jak wędkarz tego chce. Dlatego też jestem przekonany - mimo iż tej metody akurat nie spróbowałem - że równie skutecznie pracowałoby się przynętą przy drop-shocie.

5

5
Aha, od razu, żebym nie zapomniał… Wędka ma jedną bardzo fajną cechę, która często bywa pomijana we wszelkiego rodzaju opisach. Otóż to Corto fantastycznie tłumi drgania od razu po wyrzucie. Nie ma nawet odrobinki zabujania czy zadrgania blanku w momencie rzutu i upadku przynęty w wodę. Z żyłką, przy połowie okoni, opisywany kij też sensownie współpracuje. Dość podobnie do plecionki, przy czym trzeba zwrócić uwagę, że to dość logiczne ponieważ akurat stosowana przeze mnie żyłka Area Master Limited jest bardzo mało rozciągliwa.

6

6
Czyli wszystkie testy tradycyjnego połowu okoni na gumę na główce (również na czeburaszce) kij przeszedł celująco. Warto jeszcze dodać słów kilka o gramaturze stosowanych przynęt. Nie potrzebowałem zejść poniżej grama główki plus mała gumka, dlatego mogę ocenić, że dolny zakres ciężaru przynęt (wspomniany przeze mnie 1 gram, a nie opisane na kiju 0,4 gr bo o tym potem) potrzebnych mi do połowu okonia, Corto EX 642L-HS obsługuje bardzo przyzwoicie. Jeśli chodzi o „górę” to wygodnie łowi się nawet na 7-10 gram, ale pełen komfort ja odbieram jako 1,5-6 grama czyli minimalnie wyżej od opisu na kiju. Troszkę inaczej pod względem komfortu łowienia rzecz ma się z metodą troka bocznego. Wydaje mi się, że jednak szczytówka naszej wędki jest zbyt mało spolegliwa, brania dużo częściej są odczuwane (widoczne) jako nerwowe drganie niż jako spokojne, powolne przygięcie… Więc do troka wybrałbym kijek o nie tak szybkiej akcji, ewentualnie zastosowałbym żyłkę o jak największej rozciągliwości… Choć atutem tej wędki przy troku jest z kolei fakt, że nawet 12-14 gram trokowego ciężarka obsłuży dość spokojnie, aczkolwiek raczej nie w mulistym dnie bo już ciężko poderwać, o przeciąganiu po dnie nie wspomnę…

7

7
Połów na microjigi, połów białorybu. Spodziewałem się, że przy połowie na microjigi zaczną się schody. Wiele wędek w ostatnim czasie (pewnie przez modę na połów białorybu na spinning) ma opisany dolny zakres wyrzutu bliski zeru. Ja to odbieram jako marketing i podchodzę z przymróżeniem oka…

8

8
Według mnie jest kilka parametrów, które trzeba poddać rozwadze, aby móc określić czy opisany ciężar wyrzutu ma się jakoś do rzeczywistości. Pierwszy parametr to odległość na jaką oczekujemy (i damy radę) rzucić mikroprzynętą, drugi to delikatne chociaż subiektywne czucie tej przynęty na kiju „w zwisie” i trzeci ważny element to grubość linki (a właściwie jej cienkość) jaką zastosujemy aby mieć choć minimalny kontakt z przynętą. Cóż, troszkę płotek, krąpi, a nawet leszcza udało mi się złowić. W większości na mikrojigi, troka lub małe gumki na czeburaszce. Co ciekawe, hol trzydziestokilkucentymetrowej płoci jest na tym kiju o wiele bardziej agresywny niż przy podobnej wielkości okoniu. Bo półkilogramowy leszcz chodzi raczej mułowato i bez niespodzianek.

9

9
I teraz poruszę tą ważną dla wielu wędkarzy rzecz: minimalny ciężar jaki obsłuży opisywany kij Graphiteleader Corto. Bo przy połowie białej ryby na microjigi często najistotniejszą rzeczą jest podać jak najlżejszą przynętę na jak największą odległość. Do testów wziąłem kołowrotek z najcieńszą plecionką czyli Varivas Ajing Master 0.2, z dość szeroką szpulą nawijającą równo 60 cm żyłki na obrót (ta wiedza – policzona w realu, nie przeczytana ze specyfikacji kołowrotka – posłużyła mi do obliczenia długości rzutu). Oczywiście wybierałem moment bez wiatru. Mikrojig o wadze 0,43 gr. poleciał bardzo blisko, miałoby sens tylko na wąski ciurek. Przynętę o wadze 0,75 gr. machnąłem spokojnie prawie 15 m. Mikrojig 0,95 gr. szybował już na odległość 18-20 metrów więc całkiem dobrze.

10

10
A wszystko co powyżej tej gramatury to już podobnie jak przy połowie na główki – komfortowo i daleko.

11

11
Oddzielną sprawą jest kontrola lekkiej przynęty. Szybka akcja kija daje radochę z łowienia dopiero od tego prawie jednego grama. Być może zastosowanie żyłki pajęczynki poprawiłoby nieco to odczucie…
Kilka danych użytkowych o wędce. Długość całego dolnika to 28 cm. Składa się na niego bardzo przyjemna pianka EVA, uchwyt kołowrotka FUJI VSS. Dolnik zakończony estetyczną gałką. Odległość środka stopki kołowrotka od dołu kija to równe 19 cm. Całość bardzo ergonomiczna, trzyma się w dłoni bardzo wygodnie, wygląda świetnie, nowocześnie. Kołowrotek przypina się swobodnie, żadnych luzów, oczywiście nie ma mowy o samoczynnym odkręcaniu się w trakcie łowienia.

12

12
Blank Graphite Cloth zaopatrzony jest w 7 przelotek FUJI SiC, z czego 4 zamocowane są na wklejanej białej szczytówce, która ma długość 27 cm. Składy połączone są perfekcyjnie, kij składa się i rozkłada bardzo lekko, a jednocześnie brak jakichkolwiek luzów, łączenie nie powoduje załamania się ugięcia kija… Mały bonusik – Wielka Rzeka. Mała wędka i Wielka Rzeka – herezja? Niekoniecznie…

13

13

14

14
Bardziej z pobudek hobbystycznych i oczywiście z ciekawości niż z rzeczywistych potrzeb– wybrałem się po jednym razie nad Wisłę i Narew. I od razu napiszę, żeby nie było, żem wariat: na wiślane główki, tudzież burty z zaczepami czy na narwiańskie przelewy kija nie ma co brać. Za krótki, za delikatny, za słaby. Natomiast… Świetnie mi się Corto „wpasował” w delikatne łowy na wiślanej opasce z niezbyt silnym nurtem. W tym wypadku nieduża długość była nawet atutem przy połowie tuż przy kamieniach na upatrzoną oczkującą rybę. A że na opasce bywa sporo wysuniętych „mini główek”, za którymi powstają odkosiki – wygoda łowienia jest w porządku.

15

15
Z przynęt używałem mikrojigów nawet poniżej pół grama ponieważ można go było puścić nieco z prądem, a nurt fajnie naciągał (prostował) plecionkę czy żyłkę pomagając kontrolować jej ruch. Maksymalnie korzystałem z pływającego 3,5 cm hornecika i w takiej sytuacji kij pokazywał, że nie pęka, że nie jest nadmiernie spolegliwy. Natomiast najgenialniej łowiło się na takie przynęty jak Salmo Tiny czy wprawiające w mini drgania tonące 1,5-centymetrowe woblerki z jajem… Zaletą wędki w konfrontacji z takimi przynętami jest fakt, że nawet najmniejsze źdźbło trawki zaczepione za kotwiczkę jest widoczne na szczytówce kija i dzięki temu mniej jest pustych przebiegów z przynętą udekorowaną czymś pogarszającym pracę.

16

16
Równie fajnie łowiło mi się w basenach między zalanymi główkami na Narwi. Tutaj warunki były bliższe wodzie stojącej niż rzece więc bardziej bawiłem się z gumkami. W woderach można wyjść nieco poza pas traw i hulaj dusza, sympatyczne, delikatne łowienie, głównie okoni. Na rzekach wielkich sukcesów wędkarskich nie zanotowałem, na Wiśle kilka kleników, na Narwi kilkanaście okonków i trochę ponad półmetrowy przyłów - szczupak. Ale właśnie ten niechciany kaczorek pokazał, że hol również takiej średniej ryby jest dość spokojny, a zapas mocy kijka pozwoli na wyholowanie nieco większych ryb również…

17

17
Krótkie podsumowanie. Generalnie kij bardzo przypadł mi do gustu. Jego lekkość, finezja, a zarazem niezła moc jak na opisane parametry powodują, że jestem pewien, iż Graphiteleader Corto EX 642L-HS znajdzie wielu fanów, a kto wie czy nie wielbicieli… Wszelkie formy lekkiego spinningowania (z wyłączeniem super lekkiego) przy pomocy tej wędki mogą dać dużo radości i satysfakcji… A ja? Cóż, o kolejnym japońskim kiju mogę z przekonaniem napisać: lubię go! Zwłaszcza do połowu okoni…

18

18
A na koniec, w formie żartu, ale mającego umocowanie w realu – „cytaty z kolegów”, których spotkałem nad wodą i którzy z ciekawości pomachali opisywanym kijkiem: - ale szpada, fantastyczny, ja już zdecydowałem – chcę takiego! - ma moc, nawet na pstrąga na mały ciurek by się nadał, - w tej Twojej wędce spodobało mi się, że nic nie waży, trochę bałbym się, że zapomnę, że ją mam w ręku, - o, k…wa, ale kij!

19

19

20

20

21

21
I tym optymistycznym akcentem dziękuję za przeczytanie moich przemyśleń na temat wędki Graphiteleader Corto EX 642L-HS.

Paweł Popławski

...

Paweł to wędkarz wszechstronny pod każdym względem. Najczęściej można go spotkać nad Wisłą gdzie poluje na bolenie i sandacze.

zobacz profil Autora

Latarka czołowa ZEXUS ZX-280 AG to wyjątkowo lekka latarka czołowa. Doskonale sprawdza się podczas dłuższych nocnych wypadów. Dzięki ...

200.00 pln

zobacz opis

Najlepsza 4 splotowa plecionka na rynku. Wykonana z włókien Premium jest niezwykle cicha na przelotkach i doskonale układa się na szpuli ...

115.00 pln

zobacz opis

Haki muchowe Varivas należą do najlepszych na rynku. Nie bez przyczyny są one najczęściej wybieranymi hakami przez japońskich muszkarzy.

...

22.00 pln

zobacz opis

Najnowsza odsłona wędek Graphiteleader Argento RV pozostawiła konkurencję daleko w tyle. Tym razem wędki z serii RV są produkowane w fabryce ...

1,080.00 pln

zobacz opis

Haki muchowe Varivas należą do najlepszych na rynku. Nie bez przyczyny są one najczęściej wybieranymi hakami przez japońskich muszkarzy.

...

22.00 pln

zobacz opis

Doceniona przez fanów ultra lekkiego spiningu żyłka wykonana w technologi VEP. 100m nawój pokrywa zapotrzebowanie wędkarza przy ta...

30.00 pln

zobacz opis

...

Team-Rapa poleca:

TEAM-RAPA.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone © 2015.

W celu zachowania najwyższej jakości usług wykorzystujemy informacje przechowywane w plikach cookies. Zmiany zasad korzystania z plików cookies można dokonać w ustawieniach przeglądarki. Polityka prywatności

Realizacja: VIKINGSOFT